Ten artykuł wyjaśni, dlaczego deweloperzy przez lata unikali publicznego podawania cen nieruchomości oraz przedstawi rewolucyjne zmiany wprowadzone przez nową ustawę o jawności cen z 2025 roku, która przekształca rynek pierwotny i wzmacnia pozycję kupujących.
Koniec ukrywania cen mieszkań rewolucja prawna 2025 zmienia zasady gry na rynku deweloperskim
- Ustawa o jawności cen, obowiązująca od 11 lipca 2025 r., nakłada na deweloperów obowiązek publikowania pełnych cen brutto mieszkań, cen za metr kwadratowy oraz kosztów dodatkowych (miejsca postojowe, komórki lokatorskie) na dedykowanych stronach internetowych inwestycji.
- Deweloperzy muszą również udostępniać historię zmian cen dla każdego lokalu, co stanowi nowe narzędzie dla kupujących w negocjacjach.
- Przed wejściem ustawy w życie, deweloperzy unikali jawności cen ze względów marketingowych (pozyskiwanie leadów, budowanie relacji), psychologicznych (unikanie odstraszenia wysoką ceną) oraz strategicznych (elastyczność cenowa, unikanie wojen cenowych).
- W przypadku rozbieżności między ceną na stronie a ceną w umowie, nabywca ma prawo żądać zawarcia umowy po cenie dla niego korzystniejszej.
- Niewywiązanie się z obowiązków informacyjnych grozi deweloperom karami finansowymi od UOKiK, sięgającymi do 10% rocznego obrotu.
- Rynek reaguje na nowe przepisy, a deweloperzy stosują nowe strategie, takie jak publikowanie cen "za 1 złoty" czy prewencyjne zawyżanie cen katalogowych, aby nadal mieć przestrzeń na rabaty.

Dawne tajemnice cen mieszkań u dewelopera
Przez lata, zanim nowa ustawa o jawności cen weszła w życie, deweloperzy mieli dość spójną i, moim zdaniem, skuteczną strategię: celowo nie podawali cen nieruchomości w ogłoszeniach. Zamiast konkretnych kwot, często widzieliśmy zachęty typu "cena na telefon", "zapytaj o szczegóły" czy "skontaktuj się z doradcą". Ta praktyka nie była przypadkowa. Służyła przede wszystkim pozyskiwaniu danych kontaktowych potencjalnych klientów, czyli tzw. leadów. Kiedy klient dzwonił lub wypełniał formularz, deweloper zyskiwał możliwość nawiązania bezpośredniej rozmowy handlowej. To pozwalało mu na przedstawienie oferty w kontrolowany sposób, zanim sama cena mogła odstraszyć zainteresowanego.
Psychologia sprzedaży nieruchomości: dlaczego najpierw wartość, a dopiero potem cena?
Za strategią ukrywania cen stała również głęboka psychologia sprzedaży. Deweloperzy doskonale wiedzieli, że wysoka cena mieszkania może być dla wielu osób barierą nie do przejścia, jeśli zostanie przedstawiona na samym początku. Dlatego dążyli do tego, aby najpierw zbudować emocjonalne zaangażowanie klienta. Prezentowano piękne wizualizacje, podkreślano zalety lokalizacji, standard wykończenia, innowacyjne rozwiązania architektoniczne i potencjalne korzyści z życia w danej inwestycji. Chodziło o to, aby klient poczuł wartość oferty, wyobraził sobie swoje życie w nowym miejscu, zanim usłyszy konkretną kwotę. To pozwalało uniknąć "efektu odstraszenia" i stworzyć poczucie, że dana nieruchomość jest warta swojej ceny, nawet jeśli ta była wysoka.
Gra o klienta: strategiczne powody, dla których deweloperzy woleli rozmawiać, niż publikować cenniki
Unikanie jawności cen miało także szereg strategicznych powodów biznesowych. Po pierwsze, dawało deweloperom ogromną elastyczność cenową. Mogli dynamicznie zarządzać cenami w zależności od wielu czynników: aktualnego popytu, etapu budowy, liczby sprzedanych mieszkań, a nawet działań konkurencji. Brak publicznego cennika umożliwiał również indywidualne negocjacje i dostosowywanie oferty do konkretnego klienta, np. poprzez oferowanie rabatów czy pakietów dodatkowych. Co więcej, taka strategia pozwalała na unikanie bezpośrednich wojen cenowych z konkurencją. Kiedy ceny nie były publiczne, trudniej było innym deweloperom reagować na każdą zmianę, co sprzyjało utrzymaniu stabilniejszych marż.

Ustawa o jawności cen zmienia zasady gry
Sytuacja na rynku pierwotnym uległa diametralnej zmianie wraz z wejściem w życie nowej ustawy deweloperskiej, zwanej potocznie ustawą o jawności cen. Od 11 lipca 2025 roku rynek nieruchomości mieszkaniowych w Polsce wkroczył w nową erę. Głównym celem tego rewolucyjnego przepisu było zwiększenie transparentności rynku pierwotnego i, co najważniejsze, ochrona interesów kupujących. Przed jej wprowadzeniem, nabywcy mieszkań często borykali się z frustrującym brakiem jasnych i dostępnych informacji o cenach, co utrudniało porównywanie ofert i podejmowanie świadomych decyzji.
Co dokładnie musi teraz publikować deweloper? Zakres nowych obowiązków informacyjnych
Nowa ustawa nakłada na deweloperów konkretne i precyzyjne obowiązki informacyjne. Od teraz, na dedykowanej stronie internetowej każdej inwestycji, musi znaleźć się szereg kluczowych danych:
- Pełna cena brutto mieszkania bez ukrytych kosztów.
- Cena za metr kwadratowy ułatwiająca porównanie z innymi ofertami.
- Prospekt informacyjny inwestycji zawierający szczegółowe dane o projekcie i deweloperze.
- Dane kontaktowe dewelopera w tym adres siedziby i numer telefonu.
- Adres strony internetowej inwestycji musi być podawany we wszystkich materiałach reklamowych, co zapewnia łatwy dostęp do pełnych informacji.
Moim zdaniem, jest to krok milowy w kierunku uczciwości na rynku nieruchomości.
Cena za metr to nie wszystko: obowiązek podawania kosztów miejsc postojowych i komórek
Jednym z kluczowych aspektów nowej ustawy jest fakt, że jawność cen nie ogranicza się wyłącznie do ceny samego mieszkania. Przepisy wymagają również transparentności w zakresie wszystkich dodatkowych elementów, które często stanowią znaczną część całkowitego kosztu zakupu. Deweloperzy są zobowiązani do publikowania cen za miejsca postojowe, komórki lokatorskie, boksy garażowe oraz wszelkie inne koszty związane z nabyciem nieruchomości. Ma to na celu całkowite wyeliminowanie praktyki ukrywania opłat i zapewnienie kupującym pełnego obrazu finansowego transakcji już na etapie przeglądania oferty.
Historia zmian w cenie: Twoja nowa broń w negocjacjach
Ustawa wprowadza jeszcze jeden, niezwykle ważny element, który znacząco wzmacnia pozycję kupującego: obowiązek publikowania historii zmian cen dla każdego lokalu od momentu rozpoczęcia jego sprzedaży. Ta informacja, dostępna publicznie, staje się cennym narzędziem dla każdego, kto rozważa zakup. Pozwala ona na ocenę polityki cenowej dewelopera czy ceny były obniżane, podwyższane, czy utrzymywane na stałym poziomie. Mając te dane, nabywca może znacznie lepiej przygotować się do negocjacji, wskazując na wcześniejsze obniżki jako argument za uzyskaniem korzystniejszej ceny. To, w mojej ocenie, prawdziwa rewolucja w procesie zakupowym.
Jak nowa ustawa wpływa na kupujących mieszkania
Nowa ustawa o jawności cen znacząco zmienia układ sił na rynku deweloperskim, dając kupującym szereg nowych praw i narzędzi. Jednym z najważniejszych jest prawo nabywcy do żądania zawarcia umowy po cenie dla niego korzystniejszej, w przypadku gdy wystąpią rozbieżności między ceną podaną na stronie internetowej a ceną w umowie. To potężna ochrona przed ewentualnymi próbami manipulacji czy błędami. Dodatkowo, deweloperzy, którzy nie wywiążą się z obowiązków informacyjnych, muszą liczyć się z poważnymi sankcjami. Prezes UOKiK może nałożyć na nich karę finansową w wysokości do 10% rocznego obrotu, co stanowi bardzo silny bodziec do przestrzegania przepisów. Jako ekspert, widzę w tym realną szansę na bardziej uczciwy i przejrzysty rynek.
Aby w pełni wykorzystać potencjał nowej ustawy, polecam:
- Porównuj oferty kompleksowo: Korzystaj z pełnych danych o cenach mieszkań i dodatkowych elementów, aby rzetelnie porównać oferty różnych deweloperów.
- Analizuj historię cen: Sprawdzaj, jak zmieniały się ceny wybranych lokali. Jeśli cena była obniżana, masz mocniejszą pozycję do negocjacji.
- Weryfikuj zgodność danych: Zawsze upewnij się, że cena na stronie internetowej zgadza się z tą przedstawioną w umowie. W razie rozbieżności, powołaj się na prawo do korzystniejszej ceny.
- Bądź świadomy nowych taktyk: Rozpoznawaj strategie deweloperów, takie jak "cena za 1 złoty" czy prewencyjne zawyżanie cen, aby uniknąć manipulacji.
Czy deweloperzy nadal próbują ukrywać ceny? Nowe strategie i jak ich nie przeoczyć
Mimo rewolucyjnych zmian wprowadzonych przez ustawę, rynek nieruchomości to dynamiczne środowisko, a deweloperzy, jak każdy przedsiębiorca, szukają sposobów na optymalizację sprzedaży i wpływanie na decyzje klientów. Niektórzy z nich, zamiast całkowicie zrezygnować z dawnych praktyk, próbują stosować nowe strategie, aby obchodzić przepisy lub nadal wymuszać kontakt z klientem. Warto być świadomym tych taktyk, aby nie dać się zaskoczyć. Jedną z nich, którą już obserwuję, jest publikowanie ofert z symboliczną ceną "1 złoty", co jest próbą obejścia ducha ustawy, choć formalnie cena jest podana.
Pułapka "ceny za złotówkę": na jakie sztuczki uważać po zmianie prawa?
Pułapka "ceny za złotówkę" to przykład kreatywnego, choć dyskusyjnego, podejścia deweloperów do nowych przepisów. Polega ona na tym, że na stronie internetowej inwestycji, zgodnie z wymogami ustawy, podawana jest cena mieszkania, ale jest to symboliczna kwota, np. 1 złoty. Celem jest oczywiście zmuszenie klienta do kontaktu z biurem sprzedaży, aby poznać realną cenę. Deweloperzy liczą na to, że po nawiązaniu kontaktu będą mogli zastosować dawne techniki sprzedaży, budując relację i prezentując wartość nieruchomości. Moja rada: zawsze, gdy widzisz taką symboliczną cenę, traktuj ją jako sygnał, że deweloper próbuje obejść przepisy. Zadzwoń, ale bądź przygotowany na to, że prawdziwa cena będzie znacznie wyższa i nie daj się wciągnąć w niekorzystne negocjacje, jeśli oferta nie jest dla Ciebie od początku transparentna.
Prewencyjnie zawyżone ceny: jak rozpoznać ofertę z wbudowanym rabatem?
Inna strategia, którą deweloperzy mogą stosować w odpowiedzi na jawność cen, to prewencyjne zawyżanie oficjalnych cen katalogowych. Oznacza to, że cena podana na stronie internetowej może być celowo wyższa od tej, którą deweloper faktycznie zamierza uzyskać. Celem jest stworzenie "bufora" na atrakcyjne rabaty i promocje, które będą oferowane klientom podczas indywidualnych negocjacji. W ten sposób deweloper może publicznie spełnić wymóg podania ceny, a jednocześnie zachować przestrzeń do elastycznego zarządzania nią bez konieczności publicznego rejestrowania każdej obniżki w historii zmian cen. Jak rozpoznać taką ofertę? Często ceny mogą wydawać się nieco wyższe niż u konkurencji, ale deweloperzy chętnie zapraszają do rozmów i "indywidualnych ofert". Warto wtedy mocno negocjować, mając świadomość, że prawdopodobnie jest tam wbudowany spory margines na rabat.
Rynek nieruchomości: pełna transparentność czy nowe wyzwania?
Pierwsze miesiące po wejściu w życie ustawy o jawności cen pokazują, że rynek nieruchomości dynamicznie się dostosowuje. Z jednej strony, obserwujemy wzrost transparentności, co jest korzystne dla kupujących. Z drugiej, deweloperzy aktywnie poszukują nowych strategii marketingowych, aby utrzymać swoją konkurencyjność i elastyczność. Wzrost sprzedaży w niektórych segmentach może być związany właśnie z większą jasnością oferty, która przyspiesza decyzje zakupowe. Widzimy zarówno obniżki, jak i podwyżki cen, co świadczy o ciągłym dostosowywaniu się do nowej sytuacji. Moim zdaniem, choć ustawa jest krokiem w dobrą stronę, wymaga od kupujących jeszcze większej czujności i umiejętności analizy dostępnych danych.
Przeczytaj również: Rachunek powierniczy dewelopera: jak sprawdzić i bezpiecznie kupić?
Kto jeszcze musi ujawniać ceny? Obowiązki flipperów i innych przedsiębiorców
Warto podkreślić, że przepisy ustawy o jawności cen nie dotyczą wyłącznie dużych deweloperów realizujących kompleksowe inwestycje. Ich zasięg jest znacznie szerszy i obejmuje również innych przedsiębiorców zajmujących się obrotem nieruchomościami. Mowa tu przede wszystkim o tzw. flipperach, czyli osobach lub firmach, które kupują mieszkania w celu ich szybkiej odsprzedaży, często po remoncie. Oznacza to, że również oni, oferując nieruchomości na sprzedaż w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, są zobowiązani do transparentnego podawania cen. Jest to istotne rozszerzenie, które ma na celu zwiększenie przejrzystości na całym rynku wtórnym, gdzie również dochodziło do wielu niejasnych praktyk cenowych.
Podsumowując, jako kupujący, masz teraz znacznie więcej narzędzi i praw. Pamiętaj o kilku kluczowych zasadach:
- Dokładnie analizuj dostępne dane: Korzystaj z jawnych cen, historii zmian i prospektów informacyjnych.
- Nie bój się negocjować: Mając dostęp do pełnych danych, Twoja pozycja negocjacyjna jest znacznie silniejsza.
- Bądź czujny na "nowe sztuczki": Zawsze weryfikuj, czy oferta jest kompletna i czy deweloper nie stosuje niejasnych praktyk.
- Konsultuj się z ekspertami: W razie wątpliwości prawnych lub finansowych, zasięgnij porady niezależnego doradcy.
