Wielu mieszkańców bloków zastanawiało się, czy dodatek węglowy, który był dostępny w 2022 roku, dotyczył również ich. Wbrew początkowym obawom, wsparcie to mogło trafić także do osób mieszkających w budynkach wielorodzinnych, o ile spełnione zostały ściśle określone warunki. Ten artykuł ma za zadanie rozwiać wszelkie wątpliwości, wyjaśniając zasady przyznawania dodatku oraz informując o jego aktualnym statusie w kontekście sezonu grzewczego 2025/2026.
Dodatek węglowy dla mieszkańców bloków kluczowe zasady i aktualny status programu
- Rządowy program dodatku węglowego z 2022 roku nie jest kontynuowany w sezonie grzewczym 2025/2026, a ewentualne wypłaty mają charakter zaległych świadczeń.
- Mieszkańcy bloków mogli otrzymać dodatek, jeśli posiadali indywidualne źródło ciepła na węgiel lub ich budynek był ogrzewany ze wspólnej kotłowni węglowej.
- Absolutnie kluczowy dla otrzymania wsparcia był wpis głównego źródła ogrzewania na paliwo stałe do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB).
- Dodatek nie przysługiwał, gdy wspólna kotłownia była obsługiwana przez zewnętrzne przedsiębiorstwo energetyczne.
- Zarówno właściciele mieszkań, jak i najemcy mogli składać wnioski, o ile faktycznie zamieszkiwali pod danym adresem i spełniali pozostałe warunki.
- Obecnie dostępne są inne formy wsparcia na ogrzewanie, takie jak bon ciepłowniczy dla odbiorców ciepła systemowego.
Dodatek węglowy dla mieszkańców bloków: czy było to możliwe?
Kiedy w 2022 roku pojawiła się informacja o dodatku węglowym, wiele osób automatycznie założyło, że dotyczy on wyłącznie właścicieli domów jednorodzinnych. Nic bardziej mylnego! Jako ekspert w dziedzinie wsparcia energetycznego, mogę potwierdzić, że mieszkańcy bloków również mogli ubiegać się o to świadczenie. Kluczowe było spełnienie jednego z dwóch scenariuszy: posiadanie indywidualnego źródła ciepła na węgiel bezpośrednio w mieszkaniu lub ogrzewanie całego budynku ze wspólnej kotłowni węglowej.
Koniec z dodatkiem 3000 zł: jaka jest prawda o wsparciu na węgiel w 2026 roku?
Chciałbym od razu rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące przyszłości. Rządowy program dodatku węglowego w formie, jaką znaliśmy z 2022 roku (czyli 3000 zł dla gospodarstw domowych ogrzewających się węglem), nie jest kontynuowany w sezonie grzewczym 2025/2026. Jeśli słyszycie o ewentualnych wypłatach, to najczęściej są to zaległe świadczenia lub rozstrzygnięcia odwoławcze z poprzednich okresów. Polityka wsparcia na ogrzewanie przesunęła się w stronę innych mechanizmów, takich jak chociażby bon ciepłowniczy, który jest skierowany do odbiorców ciepła systemowego.
Fundamenty wsparcia: przypominamy kluczowe zasady, które decydowały o przyznaniu pieniędzy
Zanim przejdziemy do szczegółów dotyczących bloków, przypomnijmy sobie ogólne, fundamentalne zasady, które decydowały o przyznaniu dodatku węglowego w 2022 roku. Były one naprawdę proste, co było jednym z atutów tego programu:
- Główne źródło ogrzewania na paliwo stałe: Warunkiem było ogrzewanie domu lub mieszkania paliwem stałym, które zawierało co najmniej 85% węgla kamiennego. Dotyczyło to węgla, brykietu lub peletu węglowego.
- Brak kryterium dochodowego: To bardzo ważna kwestia dodatek węglowy był przyznawany niezależnie od wysokości dochodów gospodarstwa domowego. Nie trzeba było przedstawiać żadnych zaświadczeń o zarobkach.
- Zasada "jeden adres jeden dodatek": Co do zasady, na jeden adres przysługiwał jeden dodatek. Od tej reguły były jednak pewne wyjątki, o których opowiem w dalszej części artykułu.
Scenariusz pierwszy: indywidualne ogrzewanie w mieszkaniu
Pierwszy i najprostszy scenariusz, w którym mieszkaniec bloku mógł otrzymać dodatek węglowy, to posiadanie indywidualnego źródła ciepła na paliwo stałe bezpośrednio w swoim mieszkaniu. Mówimy tu o klasycznych piecach kaflowych, popularnych w starszym budownictwie, a także o kominkach czy tzw. "kozie", czyli wolnostojących piecach. Jeśli takie urządzenie było głównym źródłem ogrzewania, droga do dodatku była otwarta.
Indywidualne źródło ciepła: dlaczego to była najprostsza droga do dodatku?
Posiadanie indywidualnego źródła ciepła w mieszkaniu było najprostszą drogą do uzyskania dodatku, ponieważ eliminowało wiele potencjalnych wątpliwości. Beneficjent był jasno określony to gospodarstwo domowe zamieszkujące dany lokal. Źródło ogrzewania znajdowało się bezpośrednio w jego gestii, a zakup węgla był jego bezpośrednim wydatkiem. W takim przypadku gmina nie miała problemu z weryfikacją, kto faktycznie ponosi koszty ogrzewania i kto powinien otrzymać wsparcie.
Rola CEEB, czyli bez tego wpisu ani rusz jak to działało?
Niezależnie od tego, czy mówimy o piecu w mieszkaniu, czy o wspólnej kotłowni, absolutnie kluczowym elementem był wpis źródła ciepła do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB). Bez tego formalnego kroku, dodatek węglowy nie mógł zostać przyznany. To był podstawowy warunek weryfikowany przez gminy. Jeśli źródło ciepła nie było zgłoszone do CEEB lub zostało zgłoszone po terminie, najczęściej skutkowało to odmową przyznania świadczenia. Co prawda, przepisy dopuszczały w wyjątkowych sytuacjach możliwość przeprowadzenia wywiadu środowiskowego w celu potwierdzenia faktycznego stanu rzeczy, ale była to ścieżka stosowana bardzo rzadko i nie można było na nią liczyć jako na standardowe rozwiązanie.
Czy najemca mógł złożyć wniosek? Wyjaśniamy relację najemca-właściciel
Wielu najemców zastanawiało się, czy ich tytuł prawny do lokalu nie będzie przeszkodą w uzyskaniu dodatku. Mogę jasno powiedzieć, że prawo do dodatku węglowego nie zależało od tego, czy było się właścicielem, czy najemcą mieszkania. Kluczowe było to, aby gospodarstwo domowe faktycznie zamieszkiwało pod danym adresem i tam ponosiło koszty ogrzewania. Oznacza to, że zarówno właściciele, jak i najemcy byli uprawnieni do złożenia wniosku. Co więcej, meldunek pod danym adresem również nie był warunkiem koniecznym do ubiegania się o wsparcie.

Scenariusz drugi: wspólna kotłownia węglowa dla całego budynku
Drugi scenariusz, który kwalifikował mieszkańców bloków do otrzymania dodatku węglowego, dotyczył sytuacji, gdy cały budynek był ogrzewany przez wspólną kotłownię na węgiel. Warunkiem było, aby kotłownia ta była zarządzana bezpośrednio przez wspólnotę mieszkaniową lub spółdzielnię, a nie przez zewnętrzne przedsiębiorstwo energetyczne. W takich przypadkach, mimo że węgiel kupowała wspólnota, każde gospodarstwo domowe w bloku mogło ubiegać się o własny dodatek.
Wspólnota kupuje węgiel? Sprawdź, dlaczego każde mieszkanie miało prawo do własnego dodatku
W przypadku wspólnej kotłowni węglowej, gdzie za zakup paliwa odpowiadała wspólnota lub spółdzielnia, każde gospodarstwo domowe w bloku mogło złożyć osobny wniosek o dodatek. To było bardzo ważne rozróżnienie. Mimo że węgiel kupował zarządca, to ostatecznie koszty ogrzewania rozkładały się na poszczególne mieszkania w czynszu, a więc to gospodarstwa domowe finalnie ponosiły ten ciężar. Kluczowe było więc to, kto zarządzał kotłownią i kto faktycznie ponosił koszty zakupu węgla jeśli była to wspólnota lub spółdzielnia, a nie zewnętrzna firma, to dodatek przysługiwał.
Kluczowy wyjątek: kiedy obsługa kotłowni przez zewnętrzną firmę blokowała wypłatę?
Istniał jednak kluczowy wyjątek, który wykluczał możliwość otrzymania dodatku węglowego w przypadku wspólnej kotłowni. Wsparcie nie przysługiwało, jeśli kotłownia w bloku była obsługiwana przez zewnętrzne przedsiębiorstwo energetyczne, które dostarczało ciepło do mieszkań. Dlaczego? Ponieważ dodatek był skierowany do gospodarstw domowych, aby zrekompensować im wzrost kosztów zakupu paliwa. Jeśli ciepło dostarczała firma komercyjna, to ona była odbiorcą węgla, a mieszkańcy płacili za usługę dostarczenia ciepła, a nie bezpośrednio za węgiel. W takiej sytuacji nie spełniano warunku bezpośredniego ponoszenia kosztów zakupu węgla przez gospodarstwo domowe.
Rola zarządcy budynku: jakie oświadczenia były potrzebne do wniosku?
W przypadku wspólnej kotłowni, zarządca budynku czyli wspólnota lub spółdzielnia mieszkaniowa odgrywał istotną rolę w procesie ubiegania się o dodatek. Często to właśnie zarządca musiał dostarczyć mieszkańcom oświadczenia lub zaświadczenia potwierdzające rodzaj źródła ogrzewania budynku (węglowe) oraz fakt, że to on zarządza kotłownią i ponosi koszty zakupu węgla. Takie dokumenty były podstawą do weryfikacji wniosków przez gminy i pozwalały uniknąć nieporozumień.Pułapki i wątpliwości: jak interpretowano przepisy o dodatku?
Mimo że zasady dodatku węglowego wydawały się dość jasne, w praktyce pojawiało się wiele pytań i wątpliwości. Gminy musiały mierzyć się z różnymi, często nietypowymi sytuacjami, co wymagało elastycznej, ale jednocześnie zgodnej z duchem ustawy interpretacji przepisów.
Jeden adres, kilka rodzin: jak interpretowano przepisy o gospodarstwie domowym?
Zasada "jeden adres jeden dodatek" była co do zasady prosta, ale życie pisało różne scenariusze. Wiele domów, zwłaszcza starszych, było zamieszkiwanych przez kilka rodzin pod tym samym adresem. Przepisy dopuszczały przyznanie świadczenia kilku gospodarstwom domowym pod tym samym adresem, jeśli faktycznie funkcjonowały one oddzielnie. Oznaczało to, że musiały mieć odrębne kuchnie i łazienki, a także prowadzić niezależne budżety. W takich przypadkach każde z tych niezależnych gospodarstw domowych mogło złożyć własny wniosek o dodatek.
Brak zgłoszenia pieca do CEEB czy wywiad środowiskowy był realną szansą?
Jak już wspomniałem, brak wpisu źródła ciepła do CEEB był główną przeszkodą w uzyskaniu dodatku. To była twarda zasada, od której rzadko odstępowano. Choć ustawa przewidywała możliwość przeprowadzenia wywiadu środowiskowego w przypadku braku wpisu lub zgłoszenia po terminie, to w praktyce gminy stosowały tę opcję bardzo ostrożnie i w nielicznych przypadkach. Nie należy więc liczyć na wywiad środowiskowy jako na standardowe rozwiązanie problemu braku wpisu do CEEB był to raczej wyjątek od reguły, stosowany w naprawdę uzasadnionych sytuacjach.
"Główne źródło ogrzewania" jak gminy weryfikowały ten zapis?
Pojęcie "główne źródło ogrzewania" również budziło pewne wątpliwości. Gminy musiały weryfikować, czy węgiel faktycznie był podstawowym sposobem ogrzewania danego lokalu, a nie tylko uzupełniającym (np. kominek używany sporadycznie, podczas gdy głównym źródłem był gaz). Weryfikacja odbywała się na podstawie oświadczeń we wniosku, a w razie wątpliwości poprzez analizę dokumentów, takich jak rachunki za węgiel, a w skrajnych przypadkach nawet poprzez wizje lokalne. Celem było upewnienie się, że wsparcie trafiało do tych, którzy faktycznie ponosili wysokie koszty ogrzewania węglem jako swoim głównym paliwem.
Wsparcie na ogrzewanie po dodatku węglowym: co jest dostępne?
Skoro dodatek węglowy w swojej pierwotnej formie to już historia, naturalnie pojawia się pytanie: co dalej? Na szczęście, rząd i samorządy nie pozostawiają mieszkańców bez wsparcia. Dostępne są inne formy pomocy, choć często skierowane do nieco innych grup beneficjentów lub na inne cele.
Bon ciepłowniczy: kto może skorzystać na wsparciu dla ciepła systemowego?
Jedną z nowych form wsparcia, która ma zastąpić część dotychczasowych mechanizmów, jest bon ciepłowniczy. Jest on skierowany przede wszystkim do odbiorców ciepła systemowego, czyli osób, których mieszkania są ogrzewane z sieci miejskiej, a nie indywidualnymi piecami. To świadczenie ma na celu zrekompensowanie wzrostu kosztów ogrzewania dla tych gospodarstw domowych, które są podłączone do scentralizowanych systemów ciepłowniczych. Warto śledzić informacje na stronach rządowych i lokalnych, aby dowiedzieć się o szczegółowych kryteriach i terminach składania wniosków.
Lokalne programy osłonowe: gdzie szukać informacji o pomocy w Twojej gminie?
Zawsze zachęcam do aktywnego poszukiwania informacji o lokalnych programach osłonowych. Wiele gmin, w zależności od swoich możliwości budżetowych i lokalnych potrzeb, oferuje własne formy wsparcia dla mieszkańców w trudnej sytuacji finansowej, w tym na ogrzewanie. Mogą to być jednorazowe zasiłki, dopłaty do rachunków czy programy wymiany źródeł ciepła. Gdzie szukać takich informacji?
- W urzędzie gminy lub miasta, w wydziale zajmującym się polityką społeczną.
- W ośrodkach pomocy społecznej (MOPS/GOPS).
- Na oficjalnych stronach internetowych urzędów i ośrodków pomocy.
- W lokalnych mediach i biuletynach informacyjnych.
Przeczytaj również: Ile kosztuje mieszkanie w bloku? Ukryte koszty i prognozy 2026
Długoterminowa alternatywa: czy warto rozważyć inne formy dofinansowania do zmiany ogrzewania?
Patrząc długoterminowo, najskuteczniejszym sposobem na obniżenie kosztów ogrzewania i uniezależnienie się od cen paliw jest modernizacja systemu grzewczego. Warto rozważyć dostępne programy dofinansowania do zmiany źródła ogrzewania, takie jak "Czyste Powietrze" (choć głównie dla domów jednorodzinnych, ale są też programy dla budynków wielorodzinnych) czy ulgi termomodernizacyjne. Inwestycja w bardziej efektywne i ekologiczne źródła ciepła, takie jak pompy ciepła, ogrzewanie gazowe czy podłączenie do sieci ciepłowniczej, nie tylko przynosi korzyści finansowe w postaci niższych rachunków, ale także poprawia jakość powietrza i komfort życia. To inwestycja, która zwraca się w perspektywie lat.
